Lód

Brak odwagi, by pociągnąć za spust.
Lek przed wzięciem tabletki do ust.
Mając ostry nóż w swojej ręce
nie chcę o tym myśleć więcej.

Tylko bezradność czuję.
Złość do Boga się we mnie gotuje.
To przecież On zgotował mi ten los!
Codziennie dokłada zapałkę na mój stos.

Nie chcę, nie potrafię tak już.
Jednak żyję, jestem tchórz…
Modlę się mając nadzieję,
ale wiara jak lód topnieje.

Teraz trwa cisza po burzy.
Ja stoję w łez kałuży
i czekam na cud
stopniał lód…

Arkadiusz Serweryn Piotr
Racibórz 30 V ‘09

Śmiertelność

Praktykowanie medycyny nie pomaga przy zawieraniu przyjaźni…
Może przez to, że życie i śmiertelność…
Przez cały czas są na naszych twarzach…
Może przez gapienie się na śmierć każdego dnia…
Jesteśmy zmuszeni wiedzieć, że życie…
Każda jego minuta…
Jest pożyczonym czasem…
I każda osoba, której pozwalamy się troszczyć…
Będzie tylko kolejną stratą w przyszłości.
Z tego powodu…
Znam lekarzy, którzy wcale się nie przejmują zawieraniem przyjaźni.
Ale reszta z nas…
Wykonujemy naszą pracę, aby odwlec ten czas…
Żeby odepchnąć każdą stratę…
Tak daleko, jak tylko możemy.

Wspomnienia

Wspomnienia są sposobem na to, by przeszłość wciąż żyła.
Niektóre są bolesne, więc nie chcemy, by się nam przypominały.
Ale pamięć może też być darem,
czymś, do czego zawsze możemy wracać, by dostarczać sobie wiele szczęścia.
Czasami chwile które wspominamy dostarczają wiele szczęścia
bo są takie prawdziwe,
piękne i bardzo ważne.
Pragniesz zachować je na zawsze.

Miłość

Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym.

Mój świat

Rano uśmiech na twarzy zagościł.
Myślałem, że dziś jest dzień radości.
Wieczorem smutek przyszedł kolejny raz.
Chciałbym zamienić się z kimś na jakiś czas.

Co mi pozostało? Zadaje sobie to pytanie.
Nadzieja odeszła. Co się teraz stanie?
Boję się zasnąć, nie chcę jutrzejszego dnia.
Jestem tchórz, dobiłem już dna?

Patrzę w okno, jest już ciemna noc.
Myśli zaprzątają mój umysł, nogi przykrywa koc.
Przenoszę się w myślach w całkiem nowy świat.
Widzę Ciebie, uśmiecham się i wręczam Ci kwiat.

Słońce już wschodzi, dalej trwam w mym świecie.
Kolejny dzień się zaczyna, co mi przyniesie?
Nie chcę wracać do rzeczywistości.
Jestem sam, nie mam żadnej miłości.

Arkadiusz Seweryn Piotr
Racibórz, 7 III ‘09

Next Page »